Komunikacja w organizacji, a wybór nowego selekcjonera Reprezentacji Polski w piłce nożnej.

Wybór nowego selekcjonera Reprezentacji Polski w piłce nożnej

Od momentu zwolnienia selekcjonera Michniewicza media regularnie prześcigają się w informacjach związanych z zatrudnieniem nowego selekcjonera. Frustrujący, z punktu widzenia kibica, jest sposób w jakim jesteśmy informowani o postępach oraz brak informacji odnośnie kryteriów wyboru. Śledząc artykuły możemy wnioskować, że w walce o posadę zostało dwóch kandydatów Paolo Bento oraz Vladimir Petković. Zdecydowałem samodzielnie porównać obu kandydatów, prowadzone przez nich drużyny:

  • grają atrakcyjną piłkę, starają się dominować nad rywalem i utrzymywać przy piłce,
  • nie zmieniają stylu na mecze ze znacznie lepszymi drużynami na ultradefensywny,
  • trenerzy przywiązują dużą uwagę do dyscypliny taktycznej,
  • trenerzy budują mocny autorytet w szatni.

Lekką różnicą wydaje się:

  • Paulo Bento preferuje spokojne budowanie akcji od tyłu, drużyny unikają gry długimi podaniami.
  • Vladimir Petković preferuje szybkie przechodzenie do ataku aby przenieść ciężar gry na połowę rywala.

Akceptacja braków i przeciwdziałanie

Ciekawostką jest, że kandydaci uważani są za problematycznych jeżeli chodzi o kontakty z dziennikarzami. Możliwe, że z tego powodu jako kandydatów na Dyrektora Sportowego kadry, wymienia się: Jerzego Dudka i Michała Żewłakowa. Odpowiedzialnością takiej osoby jest między innymi kontakt z mediami oraz prezesem PZPN.

Zdefiniowane wymagania na stanowisko:

Patrząc na podobieństwa pomiędzy kandydatami, wydaje się, że PZPN wyszedł naprzeciw opinii publicznej i szuka selekcjonera, który preferuje ofensywny i efektowny styl gry, jednocześnie takiego który dużą uwagę przywiązuje do dyscypliny taktycznej oraz będzie potrafił zbudować autorytet wśród zawodników, jednocześnie niekoniecznie musi dogadywać się z mediami. Zadania związane z PRem kadry zostaną oddelegowane do Dyrektora Sportowego.

Podsumowanie

Wydaje się, że PZPN swoje zadanie odrobił, jasno zdefiniował wymagania dla swojego nowego pracownika. “Wydaje się” jest jednak stwierdzeniem kluczowym, który użyłem wielokrotnie w tekście. Musiałem zastanowić się dłuższą chwilę i wyciągnąć swoje wnioski, a i tak pewności nie mam, zarówno w kontekście selekcjonera jak i dyrektora sportowego. Z punktu widzenia kibica reprezentacji jestem zirytowany, zdenerwowany i czuje niepewność ponieważ bazuje na domysłach. Wydaje mi się, że PZPN nie panuje nad procesem i decyzja jaką podejmie może nie być optymalna. Takie same emocje kierują nami w organizacjach, czasami może nawet mocniejsze ponieważ mogą bezpośrednio wpływać na naszą przyszłość. Ludzie czekają na ważną informację? Dajmy im ją, najbardziej klarowną informację jaką jesteśmy w stanie dać, taką która nie pozostawi pola do interpretacji. Wytłumaczmy dlaczego i na jakich podstawach decyzja zostanie podjęta. Informujmy ludzi nawet jeżeli nie pytają, na bieżąco, w innym wypadku będziemy budować niepewność i nieufność wobec podejmowanych działań. Trzymajmy kciuki za PZPN i za decyzje którą ma podjąć już jutro. 😉